Teatr Stary


Ktoś kiedyś powiedział, że "Teatr Stary jest rzeczywiście stary...". Jego historia sięga aż XVIII w. a przepiękny, zabytkowy budynek mieści się u zbiegu ulicy Jagiellońskiej i placu Szczepańskiego. Do dziś Stary pełni funkcję teatru narodowego i zajmuje znaczącą pozycję w historii polskiej kultury. Na afiszach teatru pojawiały się zawsze nazwiska najwybitniejszych polskich reżyserów m.in: Andrzeja Wajdy, Konrada Swinarskiego i Krystiana Lupy. A także słynnych aktorów: Heleny Modrzejewskiej, Anny Polony, Jerzego Bińczyckiego, Jerzego Nowaka, Jana Nowickiego, Wojciecha Pszoniaka i innych.

Teatr Stary in English

spis miejsc 2 3
opinie

Mapa

location:
Stare Miasto

adres:
ul. Jagiellońska 5

telefon:
4228020

fax:

EMAIL Teatr Stary

Teatr Stary strona



Kraków Hotele
Krakow Hotels
Apartamenty
Krakow Tours

 


Bunkier Sztuki
Teatr Bagatela
Teatr Groteska
Kino Kijów
Muzeum Narodowe
e-zakopane.com
e-wroclaw.com

Teatr Stary

"Ajschylos "Oresteja". Reżyseria - Jan Klata. Sztuka grana od 25 lutego 2007 r.(czyli za długo) i najwyraźniej popularność Klaty - młodego gniewnego przysłoniła krytyką i publiczności oczy. Ach, młody, ach zdolny, ach niepokorny. Może i tak ale na pewno bez krystalicznego pomysłu co tak naprawdę chce wyciągnąć z tej antycznej sztuki i przekazać widzowi. Inscenizacja dzieli się na dwie części. Starą i nową. Stara jest wyjąca jak Kassandra. Nowa śpiewająca jak Robbie Williams. Orestes jest tu i tu, tylko jako O czy zero ? Nieważne, ważne że znowu krytycy będą piać z zachwytu bo to nowatorstwo łączyć stare z nowym (?). Czyli nie przegiąć z interpretacją w żadną stronę aby się nie czepiali ani staży ani młodzi. Konserwatyści mają swój początek a nowatorom zamknie się usta muzyką. Reżyser zbiera laury. Wszyscy szczęśliwi ? Ja, na pewno nie."

Artur
31.05.2008
Ocena
1/5

""Oresteja" zawiodła mnie ze wszech miar:zgrane, banalne pomysły dramaturgiczne, których nie odważyłabym się użyć nawet w teatrze amatorskim. Pierwszy lepszy przegląd teatru mlodziezowego obfituje w ten rodzaj pseudoświeżości. Wielkie przesłania, którymi p. Klata epatuje obrażają moją inteligencję widza.DOSŁOWNOŚĆ, ŁOPATOLOGIA I BANAŁ SKOJARZEŃ. Gwoli sprawiedliwości: Obroniła się w czkawce pomysłów Anna Dymna- chwała jej za prawdę aktorską. Dla jej kunsztu aktorskiego pokonam jeszcze raz 800 km. A reżyser Klata moze powinien ciut odpocząć i nie kręcić się bez polotu za własnym, rezyserskim ogonem? "

ewa
05.11.2007
Ocena
3/5

"Po świetnych "Trzech Stygmatach" obiecywałem sobie "złote góry". Tymczasem spektakl ziścił mój najczarniejszy sen teatralny, albo parateatralny, bo to co bylo działo sie na scenie trudno zaliczyć do tej pięknej dziedziny sztuki. Sceny lepione, bez ładu i składu, a jedyne o czym marzy widz to jak najszybcjiej opuścić to żenujące widowisko. Ludzie na widowni zerkali jeden na drugiego nie mogąc zapewne uwierzyć że uczestniczą w takim pokazie złego smaku, twórczej niemocy czy zwykłej hucpy. A słabiutkie brawa po spektaklu (bardizej z litości, niż za cokolwiek innego) powinny dać panu Klacie do mysleina. A pani Targoń gratulujemy gustu, tylko czy aby na pewno oglądała tę samą Oresteję? Jeśli tak, to recenzje tej Pani pozostaną dla mnie wykładnikiem całkowitej teatralnej miernoty. Ale co kto lubi. "

Gazeta Wyborcza
04.03.2007
Ocena
2/5

"w teatrze starym : ) nazywające kicz arcydziełem. Klata pokazał obrazki NICZEGO. I ukoronowaniem jego niemocy reżyserskiej było 20-to minutowe wycie Kasandry. Pani Targoń doznała zapewne podczas tego wycia jakiegoś objawienia. Ja pozostałem zniesmaczony. Także i tym, jak syn Peszka pokazał na scenie dupę. Zaiste to arcydzieło. Takie samo jak muzyka Rubika."

GW
04.03.2007
Ocena
2/5