"Byliśmy tam 26.09.2009, zatem tuż po otwarciu. Hasło Matejko-reaktywacja zaostrzyło apetyt. Pisano o nowej formule, multimediach itd. Wyszło, niestety, po polsku. Po prostu odświeżono wnętrza. Projektor w pracowni to za mało, by chwalić się "multimedialnością". Siermiężny sklepik z pamiątkami... Dyrekcja powinna popracować nad uatrakcyjnieniem oferty korzystając np. z doświadczeń Muzeum Powstania Warszawskiego (gadżety do wzięcia z sali - zdjęcia, minireprodukcje, krótkie notki-ciekawostki z życiorysu, parasol do kupienia w sklepiku niech ma formę parasola z epoki, sprzedawać kopie okularów Matejki, ołówki, długopisy, pióra z jego podpisem, notesy, szkicowniki, słowem GADŻETY z motywem blisko i czytelnie związanym z Matejką (autograf, podobizna, fragment dzieła)." | matt77 27.09.2009 Ocena 2/5 |