|
Nowa Huta to dzielnica, będąca wyróżniającym się i stojącym w opozycji wobec reszty miasta, punktem na mapie Krakowa. Ma swoją własną, odrębną specyfikę z klimatem, kulturą i tradycją. Zetknięcie się z tą częścią miasta po kontakcie z centrum Krakowa może być prawdziwym szokiem.
Obecny kształt Nowej Huty, to, dlaczego wygląda tak, a nie inaczej, wiąże się z niedaleką przeszłością dzielnicy. Ma swoje korzenie w czasach socrealizmu, początków i późniejszej fazie rozwojowej reżimu komunistycznego.
Ta dzielnica Krakowa jest największą inwestycją, jaką postawił sobie za cel Plan Sześcioletni Rozwoju Gospodarczego i Budowy Podstaw Socjalizmu. Przewidywał on bowiem intensywną odbudowę i modernizację hutnictwa. W początkowych założeniach Nowa Huta miała być niezależnym, socjalistycznym miastem, a przez umiejscowienie dzielnicy w okolicach Krakowa miało znaczenie polityczne i miało być uderzeniem w "tradycyjne, konserwatywne środowisko krakowskie". W rezultacie stworzono ogromny kombinat oraz osiedla mieszkalne, które dzisiaj tworzą wyjątkowy wizerunek dzielnicy.
Pojawiając się pierwszy raz w Nowej Hucie i ruszając w podróż wgłąb atrakcji, które w sobie kryje, można przegapic wiele istotnych miejsc. Warto więc zainteresować się ofertami firm takich jak Crazy Guide, które fachowo zajmują się pokazywaniem i zaznajamianiem się z turystycznymi skarbami Nowej huty. 
Obecnie na terenie Nowej Huty oprócz kombinatu znajdują się największe w kraju Zakłady Przemysłu Tytoniowego oraz cementownia. Posiada własną sieć komunikacyjną i usługową, własny ośrodek kultury,jej teraźniejszy teren obejmuje 11820,2 ha, a łączna liczba ludności wynosi 212572 tys.
To co dzisiaj przede wszystkim tworzy sławę i popularność Nowej Huty to uroki socrealizmu i to, co po sobie pozostawił.
Cały ten obraz tworzą takie miejsca, jak Plac Centralny, Centrum Administracyjne Huty im. Tadeusza Sendzimira, Osiedla Wandy/Willowe, Nowohuckie Bramy, Zespół Szpitala im. Żeromskiego.
Nowa Huta dorobiła się już miejsc kultowych, takich jak
Cepelia - Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego,prowadzącego szereg spraw związanych z twórczością ludową i artystyczną. To również Księgarnia Skarbnica czy Kopiec Wandy.
Ostatnimi czasy bardzo popularne stały się środowiska artytystyczne i kulturalne czerpiące z dorobku i historii Nowej Huty. Jest tak zapewne za sprawą prężnie działającego w Nowej Hucie Teatru Łaźnia Nowa czy Teatru Ludowego. Każdy szukający nowoczesnych, poszukujących form sztuki odnajdzie się w powyższych stowarzyszeniach teatralnych.
W Nowej Hucie znajduje się również Kino Sfinks. Prezentuje ono ciekawy i oryginalny repertuar, idealny dla prawdziwego, głęboko interesującego się X Muzą, kinomana.
Historia i problemy tej dzielnicy Krakowa nie są obce centrom polskiego życia społecznego, jak i kulturalnego. Obecnie wiele poglądów, którymi karmione kiedyś było społeczeństwo, poddane zostaje weryfikacji i konfrontacji z prawdziwą wersją historii. Wielu twórców i ośrodków opiniotwórczych dostrzega fałsz pewnych zabiegów propagandowych, którymi poddawano zarówno mieszkańców Nowej Huty, jak i resztę społeczeństwa. Na wierzch wyciąga się wszystkie nadużycia i nieprawdziwe stereotypy, jakie poprzedni reżim polityczny chciał stworzyć wokól Nowej Huty i jej historii. Dowodem na to jest wystawa fotograficznej "Czas Zatrzymany" w Foto-Galerii Nowohuckiego Centrum Kultury. Prace będą wystawione do końca roku, stanowiąc prawdziwy, bo ilustrowany, komentarz i opis,rzeczywistej i zasługującej na właściwą ocenę, historii Nowej Huty. | | | |
 |  | "Mam pytanie błagam pomóżci e co myślicie o 60-cio leciu nowej huty??" | karol 06.03.2008 Ocena 3/5 |
 |  | "gdzie można dowiedzieć sie kiedy grają jakiś spektakl??" | nie rozumiem 29.02.2008 Ocena 3/5 |
 |  | "Nie jestem pewien czy stara huta podlega pod konserwatora zabytków (niektóre fragmenty na pewno) niemniej słyszałem, że istnieją zapisy ograniczające swobode w wyborze np kolorów malowań, zapewne z tego powodu w starej nowej hucie jest tak "szaro"." | Szymon 06.01.2008 Ocena 4/5 |
 |  | "Gdzie jest pochowany Józef Nowotny I sekretarz KM HiL to był porządny chłop" | Kazek 11.12.2007 Ocena 3/5 |
 |  | "Js na zawsze tu zostane czy triumfy czy przegrane" | nowahutakrakowiakówHKS 26.11.2007 Ocena 3/5 |
 |  | "No tak... wychowałem sie tutaj, podziwiałem Ja zawsze, miała przestrzeń, zieleń, szerokie chodniki, klimat nowosci, i .......teraz jezd blokowiskiem zestarzałych ludzi, smętnych i metownią dla łysych szumowin młodocianych, z żalem wspominam i wynoszę sie po 50 latach jak najdalej" | antoni 18.11.2007 Ocena 5/5 |
 |  | "O co tu chodzi? - W kapitalistycznej rzeczywistości chcemy sprzedać socrealistyczną przeszłość - próbuje rozjaśnić Maciej Szymański, szef Krakowskiej Agencji Public Relations. - Wymyśliliśmy usługę turystyczną - przejazd z przewodnikiem po Nowej Hucie, a wszystko w konwencji wycieczki zakładowej - wyjaśnia. Wczoraj taką imprezę KAPR zorganizowała dla dziennikarzy. Od dziś ma być ona w ofercie niektórych biur podróży i krakowskich hoteli.
" | benek 04.11.2007 Ocena 4/5 |
 |  | "Kiedyś się pracowało na KM HiL" | Tosier 29.10.2007 Ocena 3/5 |
 |  | "Nowa Huta to najlepsza dzielnica Krakowa. Kocham ją i nigdy nie opuszcze :)" | Kasia :) 13.09.2007 Ocena 3/5 |
 |  | "choc jestem we Wiedniu od 27 lat-to ciagle nie moge zapomniec mojej kochanej Nowej Huty i kolesi z Osiedla Ogrodowego. Jurek-Ksywa-Kaczor" | jurek 03.09.2007 Ocena 3/5 |
 |  | "W zeszlym roku bylem pierwszy raz po 25-ciu latach po wyjezdzie. Nic sie nie zmienilo poprzez ten czas. Jedynie "Lenin"a sprzedano.
Huta jaka byla taka jest, ludzie tylko sie zmienili albo wyjechali.
Wracam na wakacje znow w 2009." | Jurek Rozycki 12.06.2007 Ocena 5/5 |
 |  | "Kocham nowom hute skoda ze teraz jestem w niemcech w berline ale w sercu huta =)" | Pawel 11.06.2007 Ocena 5/5 |
 |  | "Spacerowałem wczoraj i dziś po nowszej części Nowej Huty - osiedla
Tysiąclecia, Złotego Wieku, Srebrnych Orłów, Oświecenia dalej już nie
doszedłem]).
Moje wrażenia . Jest po prostu nadzwyczajnie !Pięknie!
Prawie wszystkie osiedla zabrały się za odnowę elewacji swoich bloków, i
nawierzchni chodników. Przycinane i pielęgnowane są drzewa i inna roślinność.
Uzupełniana lub wymieniana jest mała architektura i wyposażenie. Osiedle
Tysiąclecia robi piorunujące wrażenie I do tego ta cudowna wiosna, która
wybuchła wszelkimi barwami świeżej zieleni jak również kwiatami na łąkach i
drzewach. Coś niesamowitego! :)
Teraz łatwo można zobaczyć i zrozumieć koncepcję urbanistyczną osiedli. Jaka
myśl przyświecała ich twórcom. Pierzeje Krakowskie są Piękne, Ale Blokowiska
Nowej Huty mają również swój specyficzny klimat, i obydwu nie da się ze sobą
porównywać, bo to zupełnie inne rodzaje piękna. Kraków można porównać do
Luksusowego hotelu, zdobionego miliardami detali, wciśniętego pomiędzy
piękną, ruchliwą i pełną ludzi miejską ulicę, A Nową Hutę do
modernistycznego, minimalistycznie zdobionego kurortu w malowniczo położonej
miejscowości turystycznej. I takie właśnie przyświecały idee jej twórcom.
Stworzenie miasta ogrodu, bez przepychu, którego ozdobą będzie zieleń, a sam
budynek wpisze się w nią jako jej element. Element który z nią nie konkuruje,
a jedynie uzupełnia.
Miałem okazję zwiedzić przedmieścia Belfastu i Dublina. Tam kontynuowano
zabudowę pierzejową, bez uwzględniania zieleni, i tego że od czasów tego typu
urbanistyki miast, ruch samochodowy wzrósł drastycznie i niemożliwie do
wytrzymania dla ludzi mieszkających przy ulicy. Poza tym, ich domy nawiązują
nieznacznie do starego stylu, bez wyposażenia w elementy zdobnicze i z
zachowaniem monotonnej powtarzzalności (które nawet ciężko kamienicą nazwać).
Teraz widzę Nową Hutę jeszcze bardziej łaskawym okiem niż dawniej :)
Polecam wiosenne spacery osiedlowymi uliczkami i chodnikami Nowej Huty :). A
ponad Wszysko odsyłam do Parków! :)
PS
niektóre osiedla np. Tysiąclecia czy Piastów i inne potrafią świetnie
dobrać kolorystykę budynków. Niestety inne malowane są bez najmniejszego
wyczucia estetyki, na jeden kolor (lub przy użyciu zbyt nikłego kontrastu
pomiędzy odcieniami vide pierwsze bloki na osiedlu oświecenia), bez
odpowiedniego wyczucia i wyróżnienia (niewielu, lecz jak ważnych) detali.
Największą porażką w malowaniu cechują się (choć te powinny właśnie dawać
przykład) budynki najstarszej części Nowej Huty. Budynek przy Demakowej wręcz
jest anty przykładem tego jak należy malować budynek (pomalowany na jeden
kolor mimo, że można było podkreślić jego nadzwyczajność). Tak samo kilka
budynków przy alei Solidarności. Poza tym, nie zdjęto tych blach z gzymsów
(kiedyś pozakładano takie blachy na gzymsy, które są spadziste jak dach
góralskiego domu, w miejsce blach które były płaskie jak blaszany parapet
zaokienny) Całkowita porażka proszę państwa! Czy nie da się podpatrzeć w
Krakowie, że wystające elementy budynku maluje się na jaśniejszy odcień
danego koloru, a te zagłębione często podkreśla się ciemniejszym odcieniem
(lub stosuje się w ogóle inny kolor) Tak by podkreślić kontrast! Inne budynki
starej części Nowej Huty karygodnie są docieplane, przez co nikną lub maleją
gzymsy czy inne detale (jak zagłębienia ścian czy wypusty). Czy ktoś widział
by budynek w Krakowie został docieplony jeśli ma unikalną fasadę? ehhh . Czy
ktoś w ogóle nad tym panuje?
Możemy uzyskać jeszcze bardziej piorunujący efekt niż w Nowej Części Nowej
Huty, biorąc pod uwagę to, że nakłady finansowe na renowacje Starej części
Nowej Huty są wyższe i poziom dbałości powinien również być wyższy. Tymczasem
zmierzamy w kierunku zupełnie odwrotnym.
" | gregry 16.04.2007 Ocena 4/5 |
| |