"Lokal z gatunku nie-wiem-czy-smiac-sie-czy-plakac, gdzie:
- na realizację zamówienia czeka się 40 minut (a zamówieniem tym jest... drink)
- obsluga wyrzuca gosciom, ze przez nich w lokalu nie zmiescili sie inni potencjalni klienci (zysk alternatywny utracony bezpowrotnie :)
- obsluga informuje gosci, ze goscie, najprawdopodbniej zlosliwie, zamawiają drinki, ktore skladaja sie z aż 6 skladnikow (a przyrzadzenie ich jest przecie pracochlonne) - dla jasności: drinki są w karcie
- na stwierdzenie gości, że raczej już tego lokalu nie odwiedzą, obsluga reaguje w stylu "ja na to jak na lato"
W Krakowie mamy mnóstwo lokali. Zaglądajmy może raczej tam, gdzie jestesmy mile widziani. Czyli nie do Oldsmobilu." | M. Nov.13.2005 Ocena 1/5 |