 |  | "bylo minelo, dzieki opiniom tu przeczytanym nie stracilem czasu i pieniedzy na ta slaba BYLA knajpe, oglaszam ze juz jest ZAMKNIETA !" | Olaf 28.05.2011 Ocena 2/5 |
 |  | "A mi się w ogóle nie udało wykorzystać tego Groupona... Przyznam że trochę o nim zapomniałam, ale zaczęłam dzwonić do Kalinki w celu rezerwacji stolika pod koniec kwietnia. Dzwoniłam po kilka razy dziennie, i nigdy nikt nie odebrał. Żenujące traktowanie klientów... W końcu chcieliśmy już tam pojechać bez rezerwacji, ale akurat nam w weekend ważniejsze sprawy wypadły. Jednak jak widzę Wasze opinie, to przestaję żałować tych 50 zł - chyba lepiej że tam nie dotarliśmy :)" | Justyna 10.05.2011 Ocena 1/5 |
 |  | "Coś strasznego ... jak takie COŚ może w ogóle istnieć ??? Pokarało mnie sprawdzenie opinii ....
Zakupiłem kupon Groupon nie po raz pierwszy ... ale po raz pierwszy spotkało mnie coś takiego. Z reguły każdej restauracji zależy na pokazaniu się na promocji z jak najlepszej strony, ale w Kalince system działa odwrotnie, postanowiono ukazać nam szczyt beznadziei.
Opisywanie tego miejsca jako "jak bar mleczny" wydaje mi się obrazą dla barów mlecznych, gdzie jest chociażby w miarę czysto, smacznie i nie drogo... W Kalince, gdyby nie kupon moja noga nie postałaby nawet minuty, jak większości gości wchodzących do lokalu ... poza nami odważyła się tylko para francuzów. Kolejne dwie Panie weszły chwyciły RZUCONĄ im kartę na stół prze kelnerkę, po chwili jedna poszła do toalety, po powrocie dała znać do zrozumienia koleżance , że lepiej tu nie jeść i wyszły ... na wszelki wypadek nie korzystaliśmy ... następnie jeszcze minimum 4 grupy po 3-5 osób wchodziły, robiły "wielkie oczy" i czym prędzej uciekały ... czemu ?
Wyobraźmy sobie pomieszczenie z meblami z czasów PRL/ZSRR , ale to jeszcze nie problem , ból w tym, że od w/w czasów raczej nikt ich nie odkurzył ... oraz nie pomalował lokalu, szaro, brudno, na ścianie jakaś resztka rury z bliżej nieznanych powód nieodcięta, na lampach kurz tworzył się śliczne "kotki" , na obrusy zasłużyły tylko 2 z bodajże 6 stołów ... a całości tandetnych szmat, obrazków, mebli towarzyszył na środku ściany ... telewizor i jakąś mini wieża pasujące już całkiem jak pięść do nosa ... !
Obsługa na wstępie ( PUSTA SALA ) miała pretensje, że nie zadzwoniłem i zarezerwowałem miejsca ... przy takim lokalu jakbym zobaczył klienta to szybko rozwijałbym czerwony dywan powitalny i wywieszał transparent " Zostań nie uciekaj !", ale nie tu ... potem myślałem, że żartuje jak oznajmiła mi, że "1 bon może wykorzystać maks. 1 osoba podczas 1 wizyty" co znaczy , że tylko ja mogę korzystać, a dziewczyna ma zapłacić za siebie :))))
Uświadomiłem Pani, że wykorzystuje go tylko JA , JA PŁACĘ JA WYKORZYSTUJĘ, a z jedzeniem , które zamówię mogę zrobić co chce nawet rozdać przechodniom w końcu JA PŁACĘ ? Do dziś nie mogę odżałować, że miałem umówione spotkanie i nie mogłem zostać i poczekać na właściciela , bo oczywiście przy płaceniu Pani skrzętnie odnotowała co jadła dziewczyna i zażądała dopłaty za te dania, a w ramach dobrego serca nie doliczyła KAWY, ... nie wiedziałem czy całować ją po stopach za to czy może jednak wypadałoby obrócić się, nie zapłacić i wyjść ... ( tego też żałuje ) ... Dodam , że kupon opiewał na 100 zł (!) a ja zamówiłem za 45 zł ... czyli za mniej niż zapłaciłem w Groupon i znowu ten brak czasu bo kazałbym zaraz zamówić jeszcze kilka dań i sprezentowałbym komuś, żeby nie musiał płacić za to pseudo-jedzenie .... ale właśnie przejdźmy do jedzenia.
Zacznijmy od kawy ... cappuccino ( nie ma ... czyli biorąc pod uwagę ekspres w którym robiła kelnerka kawę, albo nie wie który przycisk, albo nawet on się zepsuł ... ) , za to biała kawa proszę bardzo w ramach restauracji rosyjskiej podana w filiżance Julius Meinl z gratisów do kaw ....
Jedno było dobre ... kwas chlebowy bo z butelki ...
Zupki dnia to " Charczo zupa kaukaska " 15 zł ... bliżej nie spotykany zlewek resztek obiadowych, i Barszcz po kijowsku 10 zł ( chyba jedyny wart swojej ceny choć czy był po kijowsku nie wiem ... )
Dania główne to już szczyt wszystkiego.
- Szaszłyk gruziński z zestawem tradycyjnych dodatków i sosem tkemali jagnięcy 30 zł , tradycyjne dodatki to jakieś resztki warzyw, sos to łyżeczka, no może łyżka jakiegoś ohydnego sosu barbecue, a jagnięcina to stary żylasty baran kawałeczków 5 ...
- Dziewczynie próbowałem wyperswadować zamawianie ryb w takim miejscu ... nie udało się. Dorada smażona ... tyle , że nie usmażona surowa w jakiś 1/3 koszt 28 zł ... czemuż ja się spieszyłem, gdybym miał choć odrobinę więcej chamstwa w sobie wypadało wziąć talerz , przejść za zasłonkę oddzielającą sale od kuchni i cisnąć tym w kucharza ... koszmar za który jeszcze dopłaciłem, dlatego nie mogę darować opinii ...
Obsługa jak wspomniałem wcześniej kart podać nie umie, rzuca na stół jakby chciała powiedzieć "po co do chol... tu przyszedłeś ? Mogłam nadal rozwiązywać krzyżówkę..." , poza tym talerze po zupie musiały zalegać, aż podano drugie danie ... czyli ok 15 minut ... ale w końcu razem z nami 2 stoliki zajęte, cud , że nie pomyliła stolików ...
Doliczaniu serwisu do rachunku się nie dziwię ... nikt nie dołożyłby inaczej nawet 1 grosza ...
Przestrzegam lojalnie, odpuśćcie niech to już padnie, a na razie zapraszam Sanepid z wiadomych przyczyn i Skarbówkę bo jak wspomniałem, coś takiego nie ma racji bytu, chyba że ..." | Dominik 17.04.2011 Ocena 1/5 |
 |  | "Smutne, ale prawwdziwe, duo problemow z tym grouponem..tez bylam kilka ray kiepsko obsluzona, wiecej tech kuponow juz nie kepi, a Kalinka to fqktycznie kiepsko przedzie" | Marta 14.03.2011 Ocena 1/5 |
 |  | "Byliśmy tam z mężem z kuponu Groupon. Kiedy tylko pokazaliśmy go kelnerce, zrobiło się zamieszanie i ustalanie czy z kuponu możemy skorzystać trwało ok. 10 min. Na samo złożenie zamówienia musieliśmy czekać jakieś 15 minut mimo kilkakrotnego ponaglanie pani kelnerki, która w tym czasie była zajęta obsługiwaniem kogoś na zapleczu (jak się okazało - pani szefowej). Po złożeniu zamówienia pół godziny czekania. Między zupą a drugim daniem- kolejne 10 minut. Koszmar. Kelnerka wyjątkowo nieprofesjonalna i mało rozgarnięta, do tego niechlujnie ubrana. W restauracji nieprzyjemny zaduch, w tle słychać było jak szefowa strofuje zastraszoną kelnerkę... Jednak samą siebie "szefowa" przeszła potem. Kiedy mój mąż dał mi spróbować swoje danie, osoba ta, o manierach "wielmożnej pani na sklepie mięsnym" z czasów PRL, skomentowała: " Czy deser też tak Pan będzie dzielił czy może zamówicie sobie dwa desery? Doprawdy , dajemy wam takie zniżki (miała chyba na myśli kupony Groupon...) a wy tak się zachowujecie." Wstaliśmy i wyszliśmy mimo że nie wykorzystaliśmy nawet do końca kuponu, za który już wcześniej zapłaciliśmy. Jeśli ktoś lubi jeść podczas gdy "szefowa" patrzy mu się w talerz i komentuje, polecam. W przeciwnym razie, proszę omijać szerokim łukiem ten przybytek. Przy okazji, jedzenie niedobre, wystrój brzydki, ale na ten temat nie będę się rozpisywać, bo już w inni recenzenci o tym pisali.
Podsumowując, z takim brakiem kultury właściciela lokalu ani z brakiem profesjonalizmu kelnera, jeszcze się nie spotkaliśmy, choć sporo bywamy w restauracjach. Potraktowano nas z góry, zakładając prawdopodobnie, że skoro korzystamy z Groupon, jesteśmy gośćmi gorszej kategorii. " | Paulina 10.03.2011 Ocena 1/5 |
 |  | "ta "restauracja" to nieporozumienie, na wejściu przywitał nas kucharz w dresie rozwalony na kanapie i oglądający film hehe :) " | zniesmaczony 20.02.2011 Ocena 1/5 |
 |  | "Te pozytywne opinie to wlaściciel albo kiedyś było inaczej. Odwiedziłem tą "restaurację" 2 tygodnie temu. Pustka w środku - to powinien być sygnał żeby wyjść stamtąd jak najprędzej. No ale cóż zostaliśmy. Pierwsze zamówienie piwko (6 zeta). Po chwili kelnerka wróciła i stwierdziła że nie ma piwka po 6 tylko ukraińskie jest po 7,5 no to ok. Jej nieśmiała odpowiedź - ale trzeba poczekać.
Po 20 minutach (pewnie po odwiedzinach w pobliskiej Żabce dostaliśmy 4 Tyskie butelkowe.
Zamówione przeze mnie danie (Rogout - polędwiczki cielęce duszone z pieczarkami i warzywami.
Po około godzinie oczekiwania dostałem mały kociołek wypełniony do 1/4 zupą przypominającą rosół z 4 plasterkami mięska i mrożonymi ważywami.
Acha w trakcie oczekiwania słychać charakterystyczne dzyń wyłączanej mikrofali. To pewnie kurczak w sosie dla mojej dziewczyny.
No i na koniec tej smutnej opowieści rachunek 44 złote za jedzenie plus 28 zł za piwo no i UWAGA!! 10% za SERWIS.
Po tym wszystkim poszliśmy do burger maxa obok na hod doga bo byliśmy głodni(tez byl ochydny) Uważąjcie na knajpę KALINKA " | Stefan 17.11.2010 Ocena 1/5 |
 |  | "Widać dokładnie że oceny 5/5 to właściciel knajpki się wypowiada, tak naprawdę wystrój słabiutki, jakby wyłączyć radio i zdjąć 2 sukienki ze ściany to zostaje bar mleczny. Sałatka z paluszkami krabowymi - ok całkiem dobra. Zupa Ucha (rybna) - tłusta woda bez żadnych przypraw, wogóle nie czuć rybki (spędziłem na Ukrainie i w Rosji kilka lat, wiem jak powinna smakować), 3 plasterki niedogotowanej marchewki, ćwiartka ziemniaka i ZERO ryby. Ogólnie koło oryginału nawet nie stała. Szaszłyk - łykowaty i niedosmażony, pieczone ziemniaczki - tłuste niedosmażone obierki z ziemniaka (takie niby-frytki), sałatka niezjadliwa. Kolega zamówił soliankę - zupa cienka, mało sycąca, mało aromatyczna (w założeniu robotnik fabryczny po misce powinien być najedzony a tutaj śmiech na sali) na drugie danie mięsko z kurczaka z sosem pieczarkowym - z MIKROFALÓWKI, niedogrzane w środku podane w konsystencji papki. Cena obiadu - 88zł. Totalne nieporozumienie." | Jakub 09.07.2010 Ocena 1/5 |
 |  | "Szukałem dla poważnego spotkania restauracji w centrum Krakowa. Nie chciałem siedzieć w tłumie, ale ugościć kolegów dobrze, smacznie i, jeśli się da,niedrogo. Zostawiając auto na parkingu za hotelem "Monopol" zauważyłem szyld "Kalinka"restauracja kuchnia rosyjska /swoją drogą lokalizacja nie najlepsza/, wszedłem i znalazłem własnie to wszystko na czym mnie zależało. Smaczna kuchnia, spokojne miesce. Polecam zupę "solianka", kiełbaski jagnięce z sosem żurawinowo-wiśniowym. Na deser "miejsca" zabrakło/spore te porcje/, przyjdę przy następnej okazji." | adam 25.11.2009 Ocena 5/5 |
 |  | "szaszłyczki z sosem gruzińskim,polędwiczka z grzybkami-super!A torciki próbowaliście?! NIEDROGO!" | dominika 19.03.2009 Ocena 5/5 |
 |  | "szaszłyczki z sosem gruzińskim,polędwiczka z grzybkami-super!A torciki próbowaliście?! NIEDROGO!" | dominika 19.03.2009 Ocena 5/5 |
 |  | "A MNIE SIE BARDZO PODOBA ! KUCHNIA REWELACYJNA , OBSLUGA BARDZO MILA, NO I PRZEDE WSZYSTKIM PIEKNA WLASCICIELKA ! SERDECZNIE POLECAM! KALINKA RULES !!!" | ULA 25.04.2008 Ocena 4/5 |
 |  | "Dramat.Wystroj "restauracji" to w ogole niewiadomo co!!Ktos zebral wszystko co z Rosja sie kojarzy,zupelnie nie dbajac o to zeby to wszystko ze soba gralo!Babuszki,barzanki....i wspolczesny rap rosyjski "Przyszle mamusie" itd.Kuchnia masakryczna....i ta kelnerka,spiaca na barze....smuty.NIE POLECAM!" | Alicja 22.04.2008 Ocena 1/5 |
 |  | "rewelacyjna kuchnia,wybralismy sie tam w niedziele z cala rodzina na obiad,PALCE LIZAC !od zup po desery,szczerze polecam." | monika Nov.19.2006 Ocena 5/5 |
 |  | "SUPER!!!! JEST NA PRAWDE WYŚMIENICIE POLECAM WSZYSTKIM!!!! a CO DO POPRZEDNIEJ OPINII JAKIEGOS KRETYNA, TO MUSI BYC KOMPLETNE BEZGUSCIE!!!!!!!!!!" | mikik May.12.2006 Ocena 5/5 |
| |