High Fidelity


High Fidelity schowany jest w małej, uroczej uliczce za Synagogą i zdaje się idealnie wtapiać w klimat tego miejsca. Nazwa sklepu pochodzi od kultowej powieści Nicka Hornbyego i można tu dostać najróżniejsze różności od płyt CD i płyt winylowych, po książki i bibeloty. Panująca tu swobodna i gościnna atmosfera i wygodne, przepastne kanapy nasuwają myśl, że znajdujemy się w mieszkaniu jakiegoś odjechanego kumpla, który akurat przypadkiem posiada gigantyczną kolekcję płyt! Zapolujcie na te stare dobre krążki, których nigdy nie udało wam się zdobyć!

High Fidelity in English

spis sklepów
opinie

Mapa

location:
Kazimierz

adres:
ul. Podbrzezie 6

telefon:

fax:

EMAIL High Fidelity

High Fidelity strona



Kraków Hotele
Krakow Hotels
Apartamenty
Krakow Tours

 


Empik
Tesco
Carrefour
Galeria Kazimierz
e-zakopane.com
e-wroclaw.com

High Fidelity

"Fantastyczne miejsce! Ogromny wybór, przystępne ceny, świetny klimat. Właściciel uśmiechnięty i pomocny, czuć że zna się na rzeczy, a muzyka to jego pasja, a nie tylko praca. Po wizycie w kilku innych sklepach, dopiero tu znalazłam to, czego szukałam. Na pewno zajrzę tu znowu."

Zuza
16.06.2017
Ocena
5/5

"Nie jest to miejsce dla wszystkich, lecz jeśli szanujesz czarne płyty i znajdziesz wspólny język z właścicielem znajdziesz tam płyty z rock, jazz (głównie) i wiele wiele więcej! Właściciel ma naprawdę obszerną wiedzę na temat wydań, no i oczywiście na temat samych zespołów i artystów - ile ciekawych rzeczy możesz się dowiedzieć podczas takiej jednej wizyty! Same płyty są w stanie bardzo dobrym, a ceny wprost proporcjonalne do wydania i kondycji - uczciwe i z pewnością lepsze niż np na Placu Nowym tuż obok. Zdecydowane "must see" dla zajawionych osób odwiedzających Kraków. :)"

Michał
12.12.2015
Ocena
5/5

"psychol i tyle w temacie"

Tomek
23.05.2015
Ocena
1/5

"Miejsce naprawdę magiczne, a to, ze właściciel ma swoje wymagania, to tylko dobrze o nim świadczy. To nie jest stragan z marchewką, tylko miejsce spotkań fanów muzyki i płyt. Owszem - trzeba włożyć nieco wysiłku w zdobycie zaufania właściciela, ale naprawdę - warto! A kto chce iść na łatwiznę niech idzie do M1 - tam też są płyty."

Marek
13.01.2015
Ocena
5/5

"Jestem tam po pierwszym zakupie paru płyt i z całą pewnością mogę polecić go wszystkim miłośnikom winyli i muzyki w ogóle. Bardzo podobało mi się, że nie pozwala dotykać winyli (to a propos poprzednich wpisów), bo to tak delikatne i subiektywnie oceniane przedmioty, że przynajmniej mam pewność, że ich jakość jest taka jak sprzedający zapewnia (kupuję jeszcze czasem winyle na eBay i już przestałem na Allegro, bo notorycznie jako EX/NM miałem śmieci nie nadające się do odsłuchu). Dodam jeszcze drugi przykład - kupiłem kilka płyt na Joselewicza i tam można samemu przeglądać, dotykać i z ich jakości (a zwłaszcza z ceny w porównaniu do jakości) byłem bardzo niezadowolony. Niektóre płyty, które nieopatrznie zakupiłem na Joselewicza mam teraz kolekcjonersko, bo do odsłuchu się nie nadają. Na Podbrzeziu jest inaczej: widzę jakość i dbałość, ale też coś czego żadne skejt czy metalowiec sprzedający winyle w swojej kanciapie nigdy nie pojmie - wiedza i pasja. Trochę się bałem tego pana sprzedającego na początku, bo faktycznie jest trudny, ale szybko złapaliśmy wspólny język ze względu na miłość do muzyki. Czym byłem pozytywnie zaskoczony - o co praktycznie nie spytałem, to było. Na aukcjach i w sklepach tak nie ma. Druga rzecz, znał te rzeczy z odsłuchu, a przedział gatunków był szeroki; znał dyskografie zespołów, a gdy czegoś nie wiedział, to sięgał do encyklopedii rocka i innych (!). Wow. Nie starał mi się też wciśnąć na siłę niczego, informował, że to jest wydanie yugo i jest gorsze, a to ZSRR jeszcze gorsze. Opowiadał historie związane z niektórymi płytami. Uważam, że w ten sposób zyska każdego fana winyli, który nie pozuje bo winyle teraz modne, tylko kocha muzykę. Ostatni taki sklep, gdzie można było spędzić godzinę na rozmowach o muzyce i zawsze wyjść z jakąś płytą, to był Bad Taste na Kremerowskiej, którego już nie ma. PLUSY: wybór, jakość, cena adekwatna do wydania, wiedza, pasja, klimat ;) MINUSY: czasem widziałem zamknięte w godzinach, w których powinno być otwarte i może - ale czepiam się bardzo - brak płatności kartą. Polecam, zwłaszcza tym, którzy są już zniechęceni pseudoantykwariatami i skandalicznymi EX-ami z aukcji."

Paweł
13.03.2014
Ocena
5/5

"Niestety muszę się zgodzić z Grzegorzem. W dniu dzisiejszym chciałem odwiedzić sklep celem oceny i ewentualnych zakupów. Zostałem ostatnio właścicielem gramofonu i złapałem bakcyla na winyle /nie odstraszyło mnie nawet zdjęcie wnętrza sklepu pokazujące przechowywanie płyt w drewnianej skrzynce jak ziemniaki na placu/. I cóż mnie spotkało: przed sklepem zaparkowany nielegalnie samochód z założoną blokadą /jak się później okazało "broniący" dostępu do sklepu przed nachalnymi klientami/, drzwi od sklepu uchylone. Jako, że przybyłem na zakupy więc przecisnąłem się jakoś pomiędzy samochodem a ścianą i uprzejmie zapytałem wychylającą się głowę pracownika czy dzisiaj jest otwarte. W odpowiedzi usłyszałem drwiącym głosem, że zamknięte i wskazując palcem na samochód dodał "a co, nie widać?". Wywiązała się krótka rozmowa pomiędzy nami, bo nie wiedziałem, że parkujące przed sklepami samochody oznaczają ich zamknięcie. Usłyszawszy na koniec od Pana słowo kończące modlitwę tj. amen, poszedłem sobie bo nie mam w zwyczaju kupować w sklepach, gdzie pracują najzwyklejsze chamy. Reasumując moja przygoda z rzekomym "sklepem" zakończyła się więc zanim się zaczęła. Ostrzegam wszystkich: szkoda zaprzątać sobie głowę sklepem w którym nie mają pojęcia o tym jak w dzisiejszych czasach należy traktować klientów /i wcale nie mam na myśli włażenia im do d...../. Choć z drugiej strony nie możemy mieć żalu do "sprzedawców", którzy przechowują płyty w drewnianych skrzynkach jak ziemniaki."

"wierny klient"
15.12.2012
Ocena
1/5

"Może miałem pecha, a może mam PH 5,5 ale wszedłem z ciekawości do tego sklepiku, bo lubię vinyle i nie tylko...kiedyś miałem nawet pokaźną kolekcję, więc byłem ciekaw co tam jest...przywitał mnie siwy pan, który coś do mnie powiedział, niedosłyszałem bo miałem kaptur na głowie i jestem głuchy częściowo po wypadku...szczegół, prosiłem aby powtórzył bo trochę głuchy jestem, na co mi odpowiedział, żebym się zgłosił do laryngologa, powiedziałem, że zabawne to bardzo, on natomiast wygonił mnie ze sklepu, mówiąc, że to nie sklep tylko prywatny magazyn i że bardzo lubi tam spędzać czas i ma teraz gości...co to za kulturysta???to ma być fajny klimat Krakowa?to śmieszne..."

Grzegorz
02.04.2012
Ocena
1/5

"Sklep znakomity, właściciel to prawdziwy fachowiec. A że nie pozwala nieznanym klientom macać swoich płyt - to inna sprawa. W galeriach też nie pozwalają macać obrazów. Dla tych, co lubią macanki jest empik. Tam można dotykać wszystkiego."

Gucio
04.01.2012
Ocena
5/5

"Sklep znajduje się w niewątpliwie urokliwej części miasta. I tyle mogę powiedzieć, gdyż zapoznać się z jego płytoteką nie było mi dane. Właściciela nie można nazwać inaczej niż bufonem, którego protekcjonalny ton może odstraszyć potencjalnego klienta, który akurat odważył się przekroczyć progu jego sklepu ... Pomijam już fakt, że "klient z przypadku" pojawiający się w antykwariacie po raz pierwszy nie możne samodzielnie obejrzeć płyt (zaznaczam, że nie weszłam tam z lodami czy paczką czipsów w ręku)...Zero swobody, czułam się tam jak intruz w klubie dla "wybranych" - brakowało tylko kart członkowskich... "

Asia
20.08.2011
Ocena
1/5

"Świetne miejsce i świetny właściciel, który doskonale zna się na rzeczy! Polecam!"

Paweł
09.10.2009
Ocena
5/5

"Cudowne, wrecz magiczne miejsce. Goraco POLECAM!"

Milosz
01.04.2008
Ocena
5/5

"super miejsce, mozna sie zasiedziec!"

zuza
06.12.2006
Ocena
5/5