"Prognozy wzrostu w Polsce rynku nieruchomo艣ci opieraj膮 si臋 w znacznym stopniu na
danych demograficzno-statystycznych. Brakuje 1,7 mln mieszka艅 (r贸偶nica miedzy
liczb膮 rodzin a liczb膮 mieszka艅 i dom贸w).
Polska ma jednak kilka cech charakterystycznych, kt贸re powoduj膮 wadliwo艣膰 takich
oblicze艅.
- tradycja dom贸w wielopokoleniowych i akceptacja dla mieszkania z rodzicami
(zale偶nie od warunk贸w lokalowych), cz臋sto jedno dziecko z rodzin膮 zostaje przy
rodzicach- relatywnie niskie zarobki
- brak ?rodzinnych? maj膮tk贸w mog膮cych by膰 zapleczem lub zabezpieczeniem
inwestycji ? nabywcy mog膮 liczy膰 tylko na siebie, co podnosi ryzyko kredytu
- wi臋kszo艣膰 tych bez mieszka艅 nie ma ich od lat i jako艣 偶yj膮. Skoro kilka lat
temu nie by艂o ich sta膰 na zakup mieszkania przy znacznie ni偶szych cenach, to w
ich 偶yciu raczej niewiele si臋 zmieni艂o, 偶eby mogli nagle kupi膰 mieszkanie -
nawet na kredyt.
- wchodz膮ce na rynek roczniki wy偶u demograficznego jeszcze nie zarabiaj膮 na
tyle, 偶eby tak si臋 wi膮za膰 kredytem - cz臋艣ci pomo偶e rodzina.
- w艣r贸d m艂odych dobrze zarabiaj膮cych, czyli g艂贸wnych nabywc贸w mieszka艅 op贸录nia
si臋 czas decydowania si臋 na dzieci. Bez dzieci mo偶na 偶y膰 w wynajmowanej
kawalerce.
- ewentualne dzieci zwi臋kszaj膮 popyt na mieszkanie ale drastycznie obni偶aj膮
doch贸d dysponowalny i zdolno艣膰 kredytow膮 a wi臋c i mo偶liwo艣ci zakupu mieszkania
- bezdzietne ma艂偶e艅stwa kt贸re kupi艂y nawet przy dzisiejszych cenach mieszkanie
cz臋sto wydaj膮 na rat臋 tyle dochodu, 偶e jeszcze trudniej im zdecydowa膰 si臋 na
dziecko. To oznacza wi臋ksz膮 mobilno艣膰.
Dla rynku istotny jest nie popyt teoretyczny ale popyt REALNY, czyli liczba os贸b
chc膮cych kupi膰 mieszkanie i mog膮cych sobie na to pozwoli膰.
Ten popyt realny jest skumulowany w tzw. du偶ych miastach, co powoduje wzrost cen
w艂a艣nie tam.
Obecnie popyt realny jest w du偶ej mierze nie tyle fundamentalny (czyli
wynikaj膮cy z zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych), a inwestycyjny, prowokowany
ch臋ci膮 zysku, lub emocjonalny - wiele os贸b przyspiesza decyzje zakupowe
przestraszona perspektyw膮 wzrostu cen). Tak膮 struktura popytu mo偶e wygasi膰
cho膰by stabilizacja na rynku i jednocze艣nie uruchomi膰 wyprzeda偶 realizuj膮c膮 zysk
lub "na minimalizacj臋 strat" dla tych, kt贸rzy kupili na szczycie boomu.
Przy perspektywie wzrostu cen strona sprzeda偶owa ogranicza sprzeda偶, co
dodatkowo zwi臋ksza dysproporcj臋 mi臋dzy popytem i poda偶膮 - to te偶 jest trend,
kt贸ry wyga艣nie gdy sko艅czy si臋 perspektywa wzrost贸w.
Zak艂adaj膮c, 偶e i nasza "w艂adza" w trosce o wynik najbli偶szych wybor贸w przestanie
straszy膰 podatkami, zabieraniem ulg itp. a by膰 mo偶e i spr贸buje co艣 z tym zrobi膰
to czynniki nap臋dzaj膮ce popyt zaczn膮 zanika膰. W ko艅cu potencjalni nabywcy
mieszka艅 to obecnie g艂贸wnie elektorat opozycji, kt贸ry przy r贸wnowadze w
sonda偶ach czym艣 trzeba przyci膮gn膮膰 my艣l膮c o wygranej.
A poniewa偶 rynek jest w takim miejscu, 偶e nie mo偶e si臋 na tych poziomach
ustabilizowa膰, to spadki s膮 nieuchronne - kwestia skali, tempa i momentu startu
- potrzeba impulsu, kt贸ry zostanie wystarczaj膮co nag艂o艣niony w mediach.
A 偶e nasi geniusze kalkulator贸w zabieraj膮 si臋 za gospodark臋, to impuls
inflacyjny, zachwianie na rynku walut czy przerzucenie nadp艂ynno艣ci bank贸w z
akcji hipotecznej na inn膮 jest co raz bardziej prawdopodobny.
Zamiast s艂ucha膰 makroekonomist贸w i nap臋dza膰 wzajemnie panik臋 rozejrzyjcie si臋
wok贸艂 siebie i znajd录cie takich, kt贸rzy potrafi膮 uzasadni膰 logicznie dlaczego ma
rosn膮膰 i udowodni膮 tez臋 kupuj膮c teraz mieszkanie - jest ich coraz mniej, tak jak
wstrzymywanych sztucznie ofert sprzeda偶y i transakcji tworz膮cych te sugestywne
statystyki. A st膮d coraz bli偶ej do "akcji-promocja".
Kto na tym straci? Najs艂absi ekonomicznie lub nerwowo. Ostatni dostarczyciele
popytu.
" | gazeta w 18.01.2007 Ocena 4/5 |