Molly przybywa do Polski, aby odnaleźć ukochanego, z którym spędziła jedną upojną noc. Pochodzi z Irlandii, a o obiekcie swojej miłości wie tyle, że ma na imię Marcin i jest górnikiem. Przyjeżdża do Wałbrzycha, myśląc, że tam go właśnie odnajdzie. Podczas podróży wielokrotnie zbacza z obranej przez siebie drogi, rozmawia z przypadkowo poznanymi ludźmi, zaznajamia się z ich życiem, z tym co robią na codzień. Dowiaduje się jakie są ich problemy, bolączki czy radości...
Tak krótko można scharakteryzować fabułę filmu, który 23 marca będzie wyświetlany w Kinie Pod Baranami - "Droga Molly".
Obraz otrzymał nagrody m.in. na międzynarodowych festiwalach filmowych w Genewie o Ourense w roku 2005 czy w Mar de Plata i Monachium w 2006.
"Droga do Molly" to pełnometrażowy debiut młodej, urodzonej w Berlinie, pół-Francuzki, pół-Iranki - Emily Atef.
Reżyserka wiele razy zmieniała miejsce zamieszkania, dużo podróżowała, dzięki czemu bardzo dobrze rozumie bohaterkę swojego filmu. Studiowała na Deutschen Film und Fernsehakademie w Berlinie. Zadebiutowała filmem krótkometrażowym "XX to XY", jednak znana stała się dzięki obrazowi - "Fighting to be Jake" – dokumencie o kobiecie zmieniającej płeć. Droga Molly to jej debiut pełnometrażowy.
Sedno tej historii idealnie wpisuje się w współczesność, w której dokonują się tak istotne zmiany zarówno w krajach, które nareszcie stały się częścią wielkiej wspólnoty europejskiej, jak i tych, które poraz kolejny zgodziły się na jej poszerzenie.Dzięki tej historii Polacy będą mogli popatrzeć kogoś, kto przybywa do przybywa tutaj z całkiem innego kraju.
Jednocześnie - Molly, pod pozorem poszukiwania ukochanego, tak naprawdę szuka siebie i sensu swojego istnienia.
Film tworzyła grupa osób, pochodząca z totalnie różnych kultur oraz z krajów, w związku z czym opowieść nabiera specyficznej autentyczności. |