Dzięki znaczeniu, jakie Polska posiada na rynku producentów autobusów w Unii Europejskiej i w związku z tym, że zajmuje trzecie miejsce w tej branży, już jakiś czas temu zainteresował się naszym krajem MAN - największy tego typu koncern pochodzący z Monachium.
Rozmowy w sprawie umieszczenia fabryki pojazdów (przede wszystkim cięzarówek) w Polsce toczyły się od 2005 roku i głównym konkurentem Niepołomic, znajdujących się niedaleko miasta Kraków, zostały słowackie Koszyce w finale. Od kilku lat stopniowo koncern z Monachium przenosił do Polski montaż miejskich autobusów. Ma już u nas fabrykę autobusów miejskich w Tarnowie pod Poznaniem oraz wytwarza części do autobusów w zakładach Stara w Starachowicach. Firma znajduje w naszym kraju przede wszystkim wyszkolonych pracowników, a w związku z tym, że płace są niższe niż w Niemczech postanowiono właśnie tutaj przenieść dotychczasową fabrykę w Saltzgitter.
W piątek uzgodniono z niemieckimi związkami zawodowymi, że właśnie do Polski zostanie przeniesiona produkcja niskopodłogowych autobusów miejskich. 900 niemieckim pracownikom, którzy do tej pory pracowali w fabryce w Niemczech, zapewniono zatrudnienie przy produkcji podzespołów i części zapasowych.
Zakład w Niepołomicach został wybudowany za ok. 100 mln euro. Jego powstanie było jednym z najważniejszych punktów strategocznych, na jakie liczyło Ministerstwo Gospodarki. Na jedną zmianę produkować będzie tutaj można do 15 tys. ciężarówek rocznie, a do końca dekady pracę znajdzie tu 650 osób. Obecnie MAN zatrudnia w Polsce ok. 3 tys. osób.
|