Jak podaje Instytut Turystyki do Polski w tym sezonie letnim przybędzie w przybliżeniu ok. 16,3 mln turystów zagranicznych, którzy wydadzą w sumie 4 mld USD. To wszystko zależy od nas, jak przygotujemy się na przybycie tej ogromnej masy gości z zagranicy, czy będą chcieli wydawać właśnie u nas swoje pieniądze i, czy wrócą tu jeszcze raz.
O tym, czy odpowiedni region czy miasto jest właściwie przygotowane na taki napływ świadczy nie tylko odpowiednia ilość restauracji czy innych punktów gastronomicznych. Oczywiście, jest to tak samo istotne, jak liczba hoteli, apartamentów, hosteli o różnorodnych standardach. Turysta jednak musi wiedzieć, że spędzi w kraju, do któego przyjeżdża, niezpomniane chwile i zobaczy coś, czego nie widział ani u siebie, ani w innym zakątku, który przykładowo odwiedził. Tą wyjątkowość miejsca tworzą oryginalnie przygotowane wycieczki turystyczne, poznawanie infrastruktury regionu, zarówno tej współczesnej, jak i tej zabytkowej i historycznej, imprezy i wydarzenia kulturalne.
Nie wszystkie części Polski są jednak przygotowane na przyjęcie tak dużej ilości turystów i zapewnienie im atrakcyjnie spędzonego czasu. Do tych miast, które należą do najlepiej przygotowanych należą: Kraków, Łódź, Trójmiasto oraz Wrocław.
Kraków słynie z rozijania tzw. turystyki alternatywnej, która polega na wycieczkach starymi samochodami z czasów PRL po blokowiskach Nowej Huty oraz zwiedzanie dawnej Huty im. Lenina. Można również pospacerować po starych, nieodkrytych zakamarkach Podgórza.
Miasto nie narzeka również na brak wydarzeń oraz organizowanych tutaj imprez kulturalnych. Dopiero, co Krakowianie skończyli świętować 750lecie lokacji Krakowa czy Noc Teatrów, a tu już zbliżają się kolejne festiwale, jak Letnie Koncerty Organowe, organizowane przez Dworek Białoprądnicki, Festiwal Kultury Żydowskiej czy odbywający się na jesień Coke Festival.
Miejmy nadzieję, że turyści docenią te starania i więcej przybędzie tu tych, którzy chcą poznać nasz kraj, a nie mają zamiar jedynie nasikąć do popielniczki w knajpie albo zdemolować pokój w hotelu. Za to w sumie i tak mogą czuć sie bezkarnie, ponieważ dogadają się z właścicielem jedynie, co ich dotknie to przebukowany bilet do domu... |