Polska, wraz z Ukrainą, została wybrana na organizatora mistrzostw w piłce nożnej, które odbędą się w roku 2012. To wiedzą już wszyscy. Stadiony główne mają znaleźć się w takich miastach, jak Warszawa, Gdańsk, Poznań i Wrocław, rezerwowe - w Krakowie i Chorzowie.
Do momentu zrealizowania planów, dotyczących mistrzostw, będzie trwała walka pomiędzy poszczególnymi miastami o to, gdzie będą rozgrywać się mecze.
Fakt faktem, pewne ustalenia zostały już podjęte i w myśl nich Kraków ma jak na razie miejsce na "ławce rezerwowych". Za jeden z czynników, który ma stanowić powód obecnej sytuacji, uznano stagnację na rynku pojawiających się hoteli.
Aby przyjąć ewentualną falę turystów, który będą chcieli zobaczyć na żywo mistrzostwa w Polsce w roku 2012, potrzeba dużej ilości hoteli. Muszą to być zarówno luksusowe, cztero- i pięciogwiazdkowe obiekty, których w Krakowie jest wciąż za mało, jak i tańsze - dwugwiazdkowe.
Z sezonu na sezon pojawia się coraz więcej liczba turystów w Krakowie, a jemu wciąż daleko do europejskich stolic i wygląda na to, że sytuacja szybko się nie zmieni.
Prawdopodobnie małych dwugwiazdkowych hoteli powstanie mało, ze względu na niepołacalność tego biznes w porównaniu z prowadzeniem tanich hosteli, nastawionych na miłośników krakowskich imprez i globtrotterów.
Luksusowych hoteli, nawet obsługiwanych przez wielkie zagraniczne sieci czy operatorów, nie przybywa tak szybko jak powinno.
Pozostaje nadzieja na budowanie hoteli poza centrum miasta, szczególnie w otoczeniu północnej obwodnicy Krakowa. Jednak szanse na ukończenie jej przed 2012 rokiem są niewielkie. |