Po blisko półwiecznej przerwie jazz ponownie zacznie umilać czas gościom Piwnicy Pod Baranami. 30 stycznia rusza tam Jazz Club Pod Baranami.
Klub ma swoim profilem nawiązywać do końca lat 50tych - czasu, gdy na scenie Piwnicy królował jazz. To wtedy rónież Kraków był kolebką tej muzyki, miejscem, gdzie pojawiały coraz to nowe talenty - muzycy, którzy przez następne lata kształtowali kierunki rozwoju tej muzyki w Polsce.
W tym czasie rozpoczynali i rozwijali swoją karierę tacy zasłużeni muzycy, jak Wojciech Karolak, Andrzej Trzaskowski, Krzysztof Komeda, Jan "Ptaszyn" Wróblewski, Andrzej Kurylewicz, Wanda Warska, ale również młodzi jazzmani, jak Jacek Ostaszewski, Adam Makowicz.
Piwnica Pod Baranami była nietypowym miejscem, jeśli chodzi o estetykę jazzową. Wyróżniała się specyficznym połączeniem miejsca, w którym ludzie tańczyli przy jazzie, klub wypełniały tłumy ludzi, porwanych swingującymi rytmami. Oprócz walorów czysto hedonistycznych swojej muzyki, artyści nie zapominali o co tutaj tak naprawdę chodzi, czyli o nowe pomysły i obcowanie z jednym z najbardziej wymagających gatunków muzycznych. W związku z tym imprezy taneczne często przeistaczały się w całonocne, niekończące się jam sessions, na których rządziła przede wszystkim zabawa dźwiękiem i improwizacja - najważniejsze elementy w jazzie.
Jazz Club Pod Baranami ma nawiązywać do tych czasów, do funkcji, jaką pełnił wtedy klub, stanowiąc bardzo jasny punkt na mapie krakowskiego jazzu tradycyjnego. Dbać o to na pewno będą stałe składy, zespoły - Boba Jazz Band, Beale Street Band czy Old Metropolitan Band. |