Clicki i micro-techno - kiedyś awangarda w muzyce elektronicznej, dzisiaj to chleb powszedni. Szmery, trzaski, mikrotonalne hałasy, dźwięki psującego się oprogramowania, zacinających się i przeskakujących płyt kompaktowych przesiąkły już niemal każdy gatunek, stając się jego integralną częścią, wprowadzając słuchacza w dalszy etap percepcji muzycznej. Kiedyś perspektywa tworzenia muzyki za pomocą tak małomuzycznych środków mogła wydawać się czymś bardzo nispotykanym. Tak było kiedyś...
Luomo to jedno z wcieleń fińskiego producenta - Vladislava Delaya. Muzyka, którą tworzy pod swoim nazwiskiem to specyficzne połączenie cyfrowo-brudnych, ambientowych, rozmytych kolaży i zdubowanych, odrealnionych przestrzeni. Uzupełnione niskimi, czasem plumkającymi, pochodami basowymi, osadzone na gdzieniegdzie małowyczuwalnym, pulsującym rytmie.
Całość przesiąknięta jest clickową mikro-elektroniką, wiodącą prym. W projekcie Luomo wypracowana przez Delaya abstrakcyjna estetyka zostaje przeniesona w ramy tanecznej muzyki house. Przy tym nie traci nic ze swojego eksperymentalnego charakteru, jednocześnie dbając o melodyjny i hedonistyczny walor swojej muzyki. Pomimo programowych różnic pomiędzy gatunkami dochodzi do bardzo twórczej symbiozy, czego rezultatem jest nowa jakość, zarówno dla poszukiwaczy, jak i dla szukających nowej formy ekspresji na parkiecie.
Delay ponownie pojawi się w Krakowi, w klubie Prozac, 11 listopada.
|