Koncert Tria Bishop/Eisenstadt/Roebke odbędzie się w ramach trwającej już miesiąc Krakowskiej Jesieni Jazzowej. Tym razem wyjątkowo w Re. Wyjątkowo, ponieważ do tej pory występy w ramach tego cyklu odbywały się w Alchemii na Kazimierzu.
To będzie konkretna dawka prawdziwie nowoczesnej progresywnej muzyki, przekraczającej wszelkie granice stylistyczne. Oczywiście, podstawą jest jazz, ale jest tylko punktem wyjściowy, wobec dalszych poszukiwań brzmieniowych.
Spoiwem jest improwizacja.
Jeb Bishop pochodzi z Chicago, czyli stolicy wpółczesnego jazzu, ale również miasta, gdzie prężnie rozwijała się scena avantrocka czy noiserocka. Muzyk zaczynał swoją przygodę z muzyką w jednej z kapel, obracających się w danej stylistyce - Flying Luttenbachers. Grał tam na gitarze basowej. Jednak puzon to instrument, dzięki któremu Bishop stał się jednym z najważniejszych muzyków jazzowych. Grał z takimi tuzami, jak Ken Vandermark, Peter Brotzmann, Fred Lonberg-Holm, Michael Zerang czy Hamid Drake.
Harris Eisenstadt to urodzony w Kanadzie perkusista. Współpracował z wieloma muzykami, zarówno ze sceny muzyki improwizowanej, jazzowej, avantrockowej, jak i z zespołami muzyki tradycyjnej z Kuby, Ghany, Maroka, Iranu, Senegalu czy Bali.
Jason Roebke to awangardowy basista, uczył się Roscoe Mitchela. Po przeprowadzce do Chcicago grał z Vandermarkiem, Bishopem, Jeffem Parkerem, Chadem Taylorem, Robem Mazurkiem. Wielokrotnie bywał w Japonii, a tamtejsza scena wpłynęła w w dużym stopnia na muzykę Roebkego.
Koncert zacznie się w piątek, 27 października o godz. 20.00 |