Wielu krakowian wybrało się w Lany Poniedziałek na odpust, zwany Emaus. Najstarsza wzmianka o krakowskim odpuście pochodzi z 12 wieku, a sama nazwa Emaus od miasta w którym po swoim zmartwychwstaniu Chrystus spotkał się z uczniami. Po dzień dzisiejszy odbywa się on w kościele Najświętszego Salwatora w dzielnicy Zwierzyniec. Ulica Kościuszki została zamknięta dla ruchu samochodowego. Wzdłuż klasztoru norbentanek ustawione zostały stragany, a na nich znalazły się tradycyjne odpustowe towary. Można było tam kupić wszystko. Były tam plastikowe zabawki, tombakowa biżuteria, ślazowe cukierki, serca z piernika i cukrowa wata. Z biegiem lat zanika tradycja sprzedawania drewnianych figurek Żydów kiwających się na sprężynach. Wierzono, że postawione w domu obok monety, przyniosą szczęście i pieniądze domownikom.
Nie zabrakło w tym roku także innych atrakcji. Dzieci mogły pojeździć na karuzeli, a dorośli postrzelać na strzelnicach.
Tradycją w Krakowie stało się też chodzenie po odpuście na spacer w kierunku Kopca Kościuszki i do Lasku Wolskiego. Wczorajsza pogoda spowodowała prawdziwe oblężenie tamtych okolic, sprzyjała również kultywowaniu tradycji Lanego Poniedziałku.
|