"Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat", taki napis, pochodzący z Talmudu, widniej na medalu "Sprawiedliwy wśród narodów świata", który jest najwyższym izraelskim odznaczeniem cywilnym nadawanym nie-Żydom. Kapituła instytutu pamięci Yad Vashem przyznaje takie wyróżnienie osobom i rodzinom, które z narażeniem własnego życia ratowały Żydów podczas II wojny światowej. Uprawnieni do składania wniosków o przyznanie tytułu "Sprawiedliwego" są sami uratowani albo ich bliscy. Poza medalem i dyplomem, Sprawiedliwym przysługuje także prawo do zasadzenia własnego drzewa w parku otaczającym siedzibę instytutu. Spośród ponad 20 tys. uhonorowanych medalem, największą, bo liczącą ponad 6 tys. osób grupę stanowią Polacy.
Wczoraj w Krakowie wręczono medal "Sprawiedliwy wśród narodów świata".
Medal odebrała w imieniu swoich dziadków Franciszka i Bronisławy Bochenek, Grażyna Wrona. "Gdyby mogli być tu moi dziadkowie - płakaliby wraz ze mną" powiedziała. Wnukowie ocalonego wówczas rodzeństwa Śpiewaków: Nani i Chaja przybyli na krakowską uroczystość wprost z Izraela, gdzie mieszka ich cała liczna rodzina. Medale "Sprawiedliwy wśród narodów świata" wręczył Yossef Levy attache Ambasady Izraela w Polsce.
|