Nadzwyczjna Rada Miasta Krakowa obradowała wczoraj nad projektem utworzenia galerii pod płytą Rynku Głównego w Krakowie. Temat ten wzbudza coraz gwałtowniejsze dyskusje. Pierwsi przeciwko ingerencji w średniowieczne wykopaliska protestowali historycy sztuki i miłośnicy zabytków. Teraz pomysł, że być może powstaną tam galerie i sklepiki, nie podoba się niektórm radnym. Dlatego zwołana została nadzwyczajna sesja Rady Miasta Krakowa.
Po dyskusji medialno-prasowej teraz trwa burza w krakowskim magistracie.
Projekty wykorzystania przestrzeni pod Rynkim głównym na razie pojawił się tylko w mediach, ale o tym, co powstanie pod płytą, nikt jeszcze nie zdecydował.
Prace archeologiczne nadal trwają, a wraz z nimi konflikt, nikt nie przypuszczał że będzie on tak skomplikowany.
W styczniu Kraków obiegły informacje, że rodzina Likusów jest zainteresowana remontem na własny koszt i udostępnieniem dla celów komercyjnych podziemi. W nowo odsłoniętych Kramach Bogatych inwestorzy planowali stworzenie galerii ze sklepami i kawiarniami, a w ogromnych zbiornikach przeciwpożarowych lub pomieszczeniach Wielkiej Wagi, sale widowiskowe, a nawet rezerwat archeologiczny.
ptr
|