|
Wisła Kraków - Vitoria Guimaraes 0:1 | Krakowianie nie tylko nie odrobili ostatnich strat, ale na własnym boisku w rewanżowym meczu jeszcze raz przegrali z bardzo średniej klasy rywalem - pisze Michał Białoński na łamach Gazety Wyborczej.
Drużyna grała kiepsko. Zamiast przewagi, agresywnego presingu i sytuacji podbramkowych była bezładna kopanina w środku pola - strata za stratą i taktyka obliczona na grę długimi górnymi podaniami, a do tego piłkarzom "Białej Gwiazdy" brakowało farta pod bramką.
Przewagę Wisła osiągnęła tylko na trybunach, gdzie kibice zdzierali sobie gardła i zagłuszyli 200 kibiców z Guimaraes. 15 tys. ludzi to nieosiągalna frekwencja od wczesnych lat 80.
| Source: Gazeta Wyborcza, ds | 30.09.2005 |
|
| | | |