|
Proszę nie karmić krakowskich gołębi | Aneta Cyrnek pisze na łamach "Gazety Wyborczej" o tym, że od września w Krakowie zniknie stoisko, gdzie można kupić ziarno dla gołębi.
Magistrat krakowski nie chce, by ptasie odchody zniszczyły nową nawierzchnię Rynku. Okazuje się jednak, że ptaków przeganiać nie będzie.
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci próbuje przekonać urzędników do zmiany decyzji. W piśmie do prezydenta Jacka Majchrowskiego pisze: "Ponieważ to dla nas być albo nie być, pozostaje problem, co z turystami i dziećmi krakowskimi, które specjalnie przychodzą dokarmiać gołębie. (...) Tak było przez całe lata. Ojciec przyprowadzał dziecko, dziecko z kolei swoje dzieci i tak idzie pokoleniami".
TPD proponuje np. ograniczyć rozmnażanie się gołębi przez dodawanie im do paszy specjalnych preparatów lub myć płytę Rynku. | Source: Gazeta Wyborcza, jg | 4.08.2005 |
|
| | | |