Renata Radłowska pisze w „Gazecie Wyborczej” o wielkiej zbiórce pieniędzy na renowację czołgu, który stoi na os. Górali 23 przed Muzeum Czynu Zbrojnego w Nowej Hucie.
Pojazd, który stał się jednym z symboli krakowskiej dzielnicy ma tam swoje miejsce od 40 lat, i niestety rozsypuje się i rdzewieje. Bawiło się przy nim niejedno pokolenie nowohucian.
„Gazeta Wyborcza” informuje, że Małopolska Fundacja "Dom Kombatanta - Muzeum Czynu Zbrojnego" ogłasza wielką zbiórkę pieniędzy na renowację pojazdu.
Czołg IS-2, który w latach 60. podarowało Nowej Hucie wojsko, jest w fatalnym stanie. Przez 40 lat przydarzył mu się tylko jeden przygląd techniczny i jedno malowanie. Pojazd wymaga natychmiastowego remontu: oszlifowanie, przegląd, malowanie. Koszt prac to kilka tysięcy złotych.
Okazuje się, że rozsypujący się czołg to niejedyny problem Muzeum Czynu Zbrojnego, brakuje też pieniędzy na utrzymanie trzykondygnacyjnego budynku, w którym mieści się MCZ; na bieżącą działalność placówki i na odnownienie szczególnie cennych eksponatów. Jakich? To 21 sztandarów bojowych i kombatanckich. Cennych, bo jeden z najstarszych to sztandar Legionów Piłsudskiego.
|