"Szaleństwem sobotniej nocy" nazwała to, co działo się podczas finałowego koncertu Festiwalu Kultury Żydowskiej Magda Huzarska-Szumiec w swojej relacji opublikowanej na łamach "Gazety Krakowskiej".
Radość z sobotniego wieczoru i dźwięki żydowskiej muzyki zaprzeczały antysemityzmowi. "On bez wątpienia istnieje, mówił dyrektor festiwalu Janusz Makuch, ale pokażcie mi takie drugie miejsce w Europie, gdzie odbywa się największy żydowski festiwal. Jan Paweł II mówił, że antysemityzm jest złem przeciwko Bogu. Wy, tu zebrani jesteście odpowiedzią na wszelki antysemityzm, gdziekolwiek by on był".
Muzyka na Szerokiej sprawiała, iż nastrój publiczności zmieniał się diametralnie. Kiedy wyszedł na scenę The Cracow Klezmer Band i jego goście, tłum się wyciszył, zasłuchany w bardziej kontemplacyjną muzykę, ale już za chwilę poddał się szaleństwu, do jakiego sprowokowała ludzi jedyna na świecie kobieca grupa klezmerska Mikveh i pochodzący z Ukrainy zespół The Kharkov Klezmer Band. Również Joshua Nelson, którego występ na tegorocznym festiwalu był niewątpliwie jednym z największych jego wydarzeń, porwał tłumy. Czarnoskóry Żyd znany jest z tego, iż stworzył nowy gatunek muzyki, zwany "koszernym gospel". Bowiem w swoich utworach teksty hebrajskich modlitw i psalmów śpiewa do muzyki negro spiritual.
Muzycy biorący udział w koncercie sami tak dobrze się bawili, że w końcu połączyli swoje siły, tworząc największą żydowską orkiestrę świata - All Stars Klezmer Orchestra. |