Zakończył się półroczny kontrakt z Wisłą trenera Wernera Liczki. Podczas uroczystości pożegnalnej w klubie Pod Jaszczurami trener mówił o tym, że zabrakło mu czasu, aby sprawdzić się w Wiśle. Czasu zabrakło także całej wiślackiej drużynie, w której - zdaniem Czecha - "panuje specyficzna, nie za dobra do pracy atmosfera".
13-14 zawodników wie co to profesjonalny futbol, a 6-8 ma talent, ale nie ma właściwego podejścia i chęci do pracy. Dlatego moim zdaniem Wisła dziś nie ma szans na awans do Ligi Mistrzów. Zawodnicy przez dwa lata byli przyzwyczajani, że nie muszą biegać - mówił Liczka. Potrafili się zmobilizować grając w meczach reprezentacji, ale brakowało systematycznej, cięzkiej pracy na codzień. Trener uważa, że spełniłby swoją obietnicę, że do 2007 roku klub dojdzie dojdzie do poziomu praskiej Sparty, jednka teraz już się o tym nie przekonamy.
Liczka na razie wraca do domu, do Ostrawy, chociaż podobno jest nim zainteresowana Pogoń Szczecin. Nowym trenerem Wisły Kraków został Jerzy Engel. |