Wczoraj na krakowskim Kazimierzu odbył się Wielki Festyn Kulturalny - IV Międzynarodowy Festiwal Zupy. Hasłem przewodnim festiwalu była "Różnorodność narodów, kultur tradycji i...smaków".
Jak donosi Gazeta Wyborcza bezapelacyjne zwycięstwo odnieśli kucharze klubu Flower Power (przy ul. Nowej 3), serwując jurorom wspaniałą zupę pomarańczową z marchewką.
Katarzyna Pilitowska, zwyciężczyni konkursu, a zarazem główna ochmistrzyni klubu Flower Power twierdzi, że tajemnicą sukcesu jest miks stuprocentowego soku z pomarańczy, przecieranej "na gładko" gotowanej marchewki, łuskanej cebuli, tymianku, gałki muszkatołowej oraz masła.
Wyróżnienie otrzymała również zupa szpinakowa z klubu Szynk z ulicy Podbrzezie, a trzecią nagrodę krem ze świeżych ogórków z pubu Królicze Oczy.
- Drugie i pierwsze miejsce bez żadnych wątpliwości - krzyczał ze sceny Piotr Bikont, wręczając dyplom za zupę cebulową galerii Bez Atu (II miejsce).
Następne święto zupy za rok. |