Podczas dnia otwartego Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego w Krakowie uczniowie prezentowali smaki z kilku krajów i regionów Europy. O tym smacznym wydarzeniu pisze Joanna Jałowiec na łamach Gazety Wyborczej.
Kto nie spróbował chrupiących francuskich ptysiów, nie poznał delikatnego smaku włoskiego capreshe albo lubi polski smalec z chlebem, niech żałuje. I niech przyjdzie w przyszłym roku na kolejne dni otwarte. Sala przy placu Matejki wypełniona była stołami, które wręcz uginały się od ciast, rolad, pachnących sałatek, tradycyjnie wypiekanych chlebów i oryginalnych potraw. Uczniowie przygotowali potrawy, których receptury poznali podczas stażów i wymian w zaprzyjaźnionych szkołach we Francji, Niemczech, Finlandii i Walii.
Festiwal był jednocześnie konkursem. Dzieła młodych kucharzy oceniali znani krakowscy restauratorzy, piekarze i cukiernicy.
|