Wojewoda małopolski unieważnił pozwolenie na budowę toru saneczkowego pod kopcem Kościuszki, wokół której od półtora roku toczą się spory – pisze Michał Olszewski na łamach Wyborczej.
Towarzystwo Przyjaciół Salwatora, protestujące przeciwko budowie uważa, że dzika łąka, na której ma powstać inwestycja, powinna pozostać nietknięta. Zarzuca też magistrackiemu wydziałowi architektury błędy w procedurze pozwolenia na budowę dla wielickiej spółki Tor.
Uwagę urzędników zwróciły m.in. rozbieżności pomiędzy projektem przedstawionym na etapie warunków zagospodarowania i zabudowy terenu a opartym na nim pozwoleniu na budowę. Nieoficjalnie wiadomo, że spółka w pierwszym dokumencie wykazała m.in. mniejszą liczbę budynków.
Dalsze losy inwestycji nie są jednak przesądzone - Tor może się odwołać do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Jeżeli tego nie zrobi, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego będzie mógł wydać nakaz rozbiórki.
|