Secesja w Krakowie

Secesja to styl panujący w sztuce, zwłaszcza w zdobnictwie i w sztukach użytkowych na przełomie XIX i XX wieku. Jego podstawowe cechy gatunkowe to: asymetria, płynne, faliste linie, linearyzm, swobodne układy kompozycyjne, abstrakcyjna i roślinna ornamentyka. Najczęściej stosowane motywy to formy organiczne – kwiaty: magnolie, irysy, lilie, nasturcje – pnącza, fantastycznie upierzone ptaki i niezwykłe zwierzęta, także zmienne i subtelne formy natury, jak fala wodna. Styl ten wywodził się z dekadentyzmu fin de siecle, literatury oraz malarstwa symbolizmu i modernizmu. Był pierwszym od czasu baroku fenomenem artystycznym o uniwersalnym charakterze wpływającym na całokształt życia. Secesja na terenie polski była jednym z elementów stylistycznych Młodej Polski. Rozwijała się od 1890 r. do zakończenia I wojny światowej, śladami secesji można odkrywać piękno Krakowa.

W architekturze zaokrąglano kanty, zakrzywiano ściany, wyginano gzymsy. Ślady secesji znajdziemy jeszcze dzisiaj na wielu krakowskich ulicach. Na przykład Teatr Stary przy Placu Szczepańskim, którego przebudową na początku wieku zajęli się sławni ówcześni architekci: Tadeusz Stryjeński oraz Franciszek Mączyński. Przekształcenia nadały fasadzie typowy dla secesji wygląd. Attyka została ozdobiona ślimacznicami i dekoracyjnym fryzem organicznym. Mączyński zaprojektował też budynek Towarzystwa Sztuk Pięknych, również przy Placu Szczepańskim, jasno wytyczając kierunek krakowskiej secesji. Innymi przykładami są kamienice Teodora Talowskiego przy ulicach Straszewskiego i Piłsudskiego, ze swoistą wyrafinowaną ornamentyką. Oczywiście większość powstających w tym czasie budynków charakteryzowała się wykorzystaniem wielu stylów architektonicznych, dlatego w większości możemy odnaleźć jedynie motywy secesyjne. Prócz wyżej wymienionych dzieł architektury godny uwagi jest także Dom Garnizonowy przy ulicy Zyblikiewicza, zwracający uwagę daszkiem nad bramą wejściową w stylu art nouveau, zdobiony motywami kwiatów i liści. Wnętrze posiada również typowy dla epoki wystrój, w większości zachowany: klatkę schodową i salę balową zdobione stylizowanymi ornamentami, lampy i elementy metalowe o motywach geometrycznych. W wielkiej sali na pierwszym piętrze kręcona była scena balu z „Listy Schindlera” Stevena Spielberga.

„Belle epoque” palmę pierwszeństwa przyznawała rzemiosłu artystycznemu. Najwięksi artyści zajmowali się projektowaniem wnętrz i przedmiotów codziennego użytku. Wyrafinowane układy kompozycyjne tworzono z myślą zarówno o tradycyjnych, jak również nowo powstałych miejscach, jak na przykład kawiarnie. W pierwszych latach XX wieku intelektualiści Krakowa mieli zwyczaj, na wzór swoich paryskich, wiedeńskich czy monachijskich kolegów, spotykać się w kawiarniach Krakowska bohema miała szeroki wybór: naprzeciwko Teatru Słowackiego mieściła się „Secesja”, na rogu ulicy Św. Anny – „Czarny Kot”. Najchętniej jednak chodzono do „Jamy Michalika” na ulicy Floriańskiej, której wnętrze oddawało i do dziś oddaje klimat epoki.: „Tonące w półmroku sanktuarium Młodej Polski przypomina w swej istocie idealną kawiarnię literacko-artystyczną; (…) witraże, satyryczne malowidła, porozwieszane karykatury i dziwaczne meble”. Sprzęty owe zaprojektował Karol Frycz po powrocie ze Szkoły Przemysłu Artystycznego w Wiedniu. Masywne drewniane meble mają uproszczone i zaokrąglone kształty. Krzesła przypominają sylwetkami prace Szkota Renniego Mackintosha. Ówczesne kawiarnie to nie tylko miejsca burzliwych dyskusji intelektualistów i artystów, lecz również siedziby pierwszych kabaretów literackich. Ponad sto lat temu ojczyzną tego typu przedstawień była Francja, gdzie w 1881 r. rozpoczął działalność „Le Chat Noir”. Pisarze Jan August Kisielewski i Tadeusz Boy-Żeleński zasmakowali życia cyganerii w europejskich stolicach; wróciwszy do Polski postanowili stworzyć nowy kabaret literacki. Nazwa – „Zielony Balonik” powstała przypadkiem. Kiedy pewnego razu wesoła kompania wyszła z kawiarni, na rogu ulicy Floriańskiej i Rynku małemu chłopcu wyrwał się z ręki właśnie zielony balonik. Ku jego rozpaczy wzbił się w powietrze i odleciał. Tak narodziła się nazwa dla nowego przedsięwzięcia. Na miejsce spotkań wybrano cukiernię Apolinarego Michalika, otwartą w 1895 r., zwaną „Jamą Michalika”. Spotykała się tutaj elita intelektualna i artystyczna Krakowa. Od 1905 r. proponowano ponadto trzy formy zabawy: kabaret, szopki – prezentowane przy użyciu marionetek wykonanych przez rzeźbiarzy: Ludwika Pugeta i Jana Szczepkowskiego – oraz bale kostiumowe. Jedną z istotnych cech zabaw odbywających się w „Jamie” była spontaniczność, improwizacja, oraz udział publiczności w tworzeniu programu. Po I wojnie światowej „Zielony Balonik” przestał istnieć, a „Jama Michalika” straciła na znaczeniu. Dzięki integracji wszystkich głównych rodzajów sztuki epoki modernizmu: architektury, meblarstwa, malarstwa, rysunku, sztuk dekoracyjnych, witrażu, oraz teatru, literatury i poezji, „Jama” pozostała w pamięci jako przykład sztuki absolutnej fin de siecle.

Jeden z najwybitniejszych polskich artystów Stanisław Wyspiański zaprojektował wnętrze Domu Towarzystwa Lekarskiego. Klatka schodowa ujmuje finezyjną ornamentyką z motywem kasztana oraz niepowtarzalnym oświetleniem, uzyskanym dzięki dużemu witrażowi z Apollonem. Sala posiedzeń, pomalowana w tonach ciemnego różu, umeblowana jest stołami i krzesłami w stylu secesyjnym, funkcjonalnym i prostym. Według anegdoty Wyspiański celowo zrobił niewygodne krzesła, aby przeszkodzić słuchaczom w zasypianiu. Sala jest oświetlona lampami, których motywy zainspirowane zostały płatkami śniegu.

Bujny rozwój rzemiosł artystycznych w Krakowie nastąpił po powstaniu w 1901 r. towarzystwa Polska Sztuka Stosowana. Celem towarzystwa było podniesienie poziomu rodzimej sztuki użytkowej, poprzez łączenie artystów i rękodzielników, a jednocześnie uniknięcie naśladowania secesji wiedeńskiej. Dodatkowym sukcesem było przejęcie przez Stanisława Żeleńskiego w 1906 r. Zakładu Witraży, czym walnie przyczynił się do rozwoju tej sztuki w Krakowie. Witraże odegrały znaczącą rolę w twórczości Wyspiańskiego. Jego dziełem są, między innymi, witraże wawelskie, jak również te w Kościele Franciszkanów, w którym możemy podziwiać secesyjną, dekoracyjno-linearną ornamentykę takich dzieł, jak: „Żywioły”, „Święty Franciszek”, „Święta Salome” oraz „Bóg Ojciec. Stań się!”. Ciekawostką jest fakt, że dzieło zostało odwrotnie ułożone, w związku z czym, patrząc z wnętrza kościoła, w geście stworzenia uniesiona jest lewa ręka Stwórcy.

Odwiedzając Kościół Franciszkanów możemy podziwiać nie tylko secesyjne witraże, ale również zaprojektowaną w tym stylu pastelową polichromię ze słonecznikami, bratkami, irysami i liliami. Te różnorodne motywy są zgrupowane w pasach i ograniczone taśmami o rysunku geometrycznym, podkreślającym architekturę wnętrza kościoła. Wykonując je, Wyspiański inspirował się zielnikiem, który tworzył przez długi czas. Główną inspiracją wystroju jest teozoficzna koncepcja stworzenia świata. Powstała dekoracja, mimo iż nie ukończona, stanowi najważniejszy przykład i najbardziej udane zastosowanie art nouveau w budowli kościelnej. Zjawisko zastosowania art nouveau w sztuce religijnej jest charakterystyczne dla Polski. Miejscem eksperymentów w sztuce polichromii religijnej był dla Wyspiańskiego Kościół Mariacki. Pod koniec XIX wieku Janowi Matejce zaproponowano udział w renowacji wystroju wnętrza. Mistrz malarstwa historycznego, pozwolił sobie na nowoczesność i umożliwił udział w pracach swym dwóm uczniom – Wyspiańskiemu i Józefowi Mehofferowi. Dało to ciekawy efekt, bo pozwoliło na połączenie architektury gotyckiej z nowym stylem. Artyści pracowali opierając się na szkicach Matejki. W prezbiterium uwagę zwracają roślinne elementy podtrzymujące anioły; w nawie i na chórze charakterystycznym elementem nowego stylu jest witraż nad organami, odznaczający się żywymi kolorami, przedstawiający sceny z życia Marii.

Wyspiański walnie przyczynił się do rozwoju secesji. Poza wymienionymi dziełami tworzył też ciężkie i niewygodne meble drewniane, rysował wzory aplikacji na tkaninach, zajmował się zdobnictwem drukarskim. Większość z tych dzieł można podziwiać w Muzeum Stanisława Wyspiańskiego przy ulicy Szczepańskiej.

Sto lat temu, o zmierzchu, ulica Floriańska ożywała dziwnymi postaciami: peleryny, twarze o niedbałym zaroście, fantastycznie powyginane berety. Większość tego towarzystwa zmierzała do „Jamy Michalika”, by w oparach dymu pić absynt i dyskutować o sztuce. I mimo, że w ciągu wieku świat i miasto zmieniły się diametralnie, to ducha „belle epoque” można jeszcze w Krakowie poczuć.



Kraków Hotele

 


dodaj komentarz

"jeśli mowa o secesji to w Kraku jest tego stylu cholernie mało... niestety, jak dla mnie, bo b. lubię "organiczną" architekturę sprzed 100 lat. jeżeli ktoś chce zobaczyć miasto pełne secesji, to chyba najbliżej stąd do Rygi. mieszkałam tu przez ostatnie 4 miesiące, i nie zdążyłam się napatrzyć... naprawdę, polecam stolicę Łotwy wszystkim miłośnikom art nouveau:)"

ashka
29.06.2008
Ocena
3/5

"moi drodzy, mam zamiar przyjechać do Krakowa w czerwcu, bedzie to moja pierwsza wizyta w tym miescie, bedzie to tez zarazem urzeczywistnienie mojich dzieciecych a takze uwczesnych marzeń. Zafascynowana młodą polską, dekadentyzmem, secesja no i Wyspiańskim prosze was o porade jakie miejsca zwiedzić by nie tracić czasu a zobaczyć coś ciekawego, nie chce powielac schematu typowego turysty, chce zwiedzić miejsca naprawde interesujące"

Villemo
06.05.2008
Ocena
3/5

"Aniu myślisz się... to tętniące i pełne życia miejsce i ono nigdy nie będzie wymarłe... ojjj a artystów można znaleść wszędzie w Krakowie;) nie zwracasz na nich uwagi widocznie... "


25.12.2007
Ocena
4/5

"Wiesz Adamie, mysle ze najcudowniejszy szlak architektury secesyjnej mozna zwiedzic we Francji, Nancy. Dodatkowo szklane artystyczne wyroby w stylu secesyjnym - Muzeum. Chce rowniez powiedziec, ze albo nie mam szczescia, ze nie spotykam artystow w Krakowie - mam wrazenie, ze wymarli! albo sie schowali w swoich malych mieszkaniach. Pisze wlasnie prace o kawiarniach artystycznych w Krakowie, ale mam wrazenie, ze to raczej mijesca wymarle! "

Anna
08.05.2007
Ocena
1/5

"Tak, Kraków to chyba najbardziej artystyczne miasto polski, tutaj wszystko przesiaknięte jest artyzmem, a miasto ma tak magiczna i upajającą atmosferę, że wydaje sie być stworzone przez i dla artystów! Sam jestem jednym z nich a do tego kocham Kraków i secesję!!!a tu jej nie brakuje. jest to z reszta chyba jedyny "snobistyczny i zarozumiały" styl w całej historii sztuki. Dlaczego ośmielam się wysuwać tak prowokujące wnioski?Dlatego,że dla mnie został on powołany przez wyzwolonych artystów nie dla ogółu ludności, ale właśnie z próżnośći samych twórców.Prawdą jest,że przyswiecała im idea sztuki dla wszyskich, jednak takie założenie można bylo uznać z góry za utopijne.Secesja to wyłacznie piekny przejaw wybuchu artystycznych możliwości czlowieka, który niestety chyba nigdy się już nie powtórzy. Reasumując,zamknę wszystjo w zamkniętym trójkacie-Krakow jest stworzony dla artystów, artyści dla secesjii, ona zaś dla Krakowa...i tak dalej"

adam
07.04.2007
Ocena
4/5

Kraków hotele & apartamenty | restauracje | knajpy, kluby & lokale
sklepy | rozrywka | galerie i muzea | usługi & serwisy

turystyka
| mapa | miasto | niusy | nauka
info | eventy | forum | galeria | pogoda

e-krakow.com 2004-2014 | Kraków Polska Przewodnik | wszystkie prawa zastrzeżone
Lifeboat Limited. UK Registered Company No. 5351515